Blog
Dzieci w sieci

Dzieci w sieci

26.08.2021 r.

 

Dzieci w sieci
Jak być przewodnikiem dziecka po zagrożeniach w przestrzeni internetowej?

 

Wszyscy coraz więcej czasu spędzamy przed komputerami i w internecie. Także dzieci. Teraz to nie tylko rozrywka, gry i zabawy czy podtrzymywanie relacji międzyludzkich. Odrabianie lekcji czy edukacja online, która została wymuszona przez pandemię, to także czas spędzony przed komputerem. Staramy się mieć jak najlepsze i najszybsze łącze, żeby korzystać z internetu w najpełniejszy sposób i czerpać z tego jak najwięcej. Ale internet to nie tylko wiele możliwości i cała wiedza w zasięgu jednego kliknięcia. To także różne zagrożenia. Warto wiedzieć, skąd mogą nadchodzić i jak chronić przed nimi dzieci, bez stosowania zakazu korzystania z komputera. Bo to obecnie jest już zupełnie niemożliwe. 

Sexting, wpływ mediów społecznościowych, gaming czy sharenting. Niektóre z niebezpieczeństw, które mogą pojawić się podczas korzystania z internetu, mają dziwne, obce nazwy i trudno w ich gąszczu zorientować się, co z czym się wiąże i jak temu przeciwdziałać.

Zapoznawanie się z zagrożeniami, które mogą czyhać w internecie, warto zacząć od tych, które dotyczą nas samych- dorosłych, a wpływ mogą mieć na dzieci. Głównie chodzi o sharenting. Wielu rodziców dzieli się w internecie zdjęciami czy filmami ze swojego życia prywatnego. Także takimi, na których są ich dzieci. I nie zastanawiają się nad konsekwencjami takich działań, a także nie myślą o tym, że fotografie mogą oglądać nie tylko znajomi. Co raz trafi do internetu – nigdy z niego nie znika. Poza tym nigdy nie wiemy, do kogo trafi zdjęcie przez nas udostępnione w sieci. Warto o tym pomyśleć przed jego wrzuceniem, a jeśli na zdjęciu jest dziecko, pomyśleć o tym jeszcze uważniej. Czy zdjęcie nie ośmiesza dziecka? Czy nie pokazuje zbyt wiele? Ciężar takich naszych decyzji mogą ponieść nasze dzieci. A tego odpowiedzialny rodzic na pewno by nie chciał.

Takie zdjęcia głównie trafiają na media społecznościowe. Także same dzieci i młodzież chętnie z mediów społecznościowych korzystają. Jest to sposób na utrzymywanie kontaktu z różnymi znajomymi, ale warto też wiedzieć, że nie jesteśmy tam anonimowi i nie są to przestrzenie całkiem prywatne. Młodzi ludzie powinni wiedzieć, że przede wszystkim do grona znajomych, którzy mają dostęp do wszelkich danych o nich, nie powinny przyjmować kogokolwiek. Powinny to być osoby, które naprawdę znają. Nie tylko z przestrzeni internetowej, ale też z życia offline. Inaczej może się okazać, że przyjmują do znajomych ludzi podszywających się jedynie pod np. rówieśników.

Innym zagadnieniem jest granie w gry komputerowe, także takie online. Dostęp do gier jest coraz prostszy. Teraz wystarczy nie tylko komputer, ale nawet smartfon i dobre łącze internetowe, by móc korzystać z bogactwa gier. O tym, jakie mogą one nieść zagrożenia tak dla dzieci, jak i dla dorosłych, pisaliśmy niedawno.

Jest też zagrożenia ukrywające się pod nazwą sexting. Jest to forma komunikacji elektronicznej, w której pojawiają się obrazy z podtestem seksualnym czy takie treści. Nazwa pochodzi od połączenia słów sex i texting – czyli wysyłanie widomości SMS. Jednak treści nie muszą być przekazywane jedynie poprzez SMS-y, ale także przez komunikatory internetowe, MMS-y, e-maile czy za pośrednictwem postali społecznościowych.

Badania przeprowadzone przez NASK (państwowy instytut badawczy nadzorowany przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów) ujawniły, że 42 proc. polskich nastolatków w wieku 15-18 lat otrzymało kiedyś od innej osoby intymne materiały. 13 proc. nastolatków w tym wieku także wysyłało swoje nagie zdjęcia lub filmy innym za pośrednictwem internetu. Pokazuje to skalę sextingu w obecnym czasie. Młodzi ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, że takie materiały mogą być potem wykorzystane w sposób, na jaki sami by sobie nie pozwolili. I chociaż udostępnianie bez zgody tych materiałów – szczególnie w przypadku osób nieletnich – jest niezgodne z prawem, to zanim dojdzie się przed sądem swoich praw, intymne materiały mogą rozprzestrzenić się w internecie. A to wiąże się ze wstydem i często poniżeniem osoby, która jest na nich uwieczniona. A jak wspomniane było wcześniej: w internecie nic nie ginie. I chociaż zostaną one usunięte z miejsca, w którym pierwotnie zostały opublikowane, to ich kolejne udostępnienia mogą pozostać w sieci na zawsze.

Dzieci same sobie w tej przestrzeni nie poradzą. Potrzebują wsparcia rodziców. Ale także rodzice mogą mieć problemy z ogromem zagrożeń, na jakie w internecie można się natknąć. Sam również powinien się doinformować w tym zakresie, by służyć wsparciem dla swojego dziecka.

 

Żeby pomóc rodzicom w odnalezieniu się w tym gąszczu zagrożeń powstała Akademia Cyfrowego Rodzica. W jej ramach pojawiły się webinary przygotowywane we współpracy z Ministerstwem Cyfryzacji oraz NASK. Jednym z nich jest ten dotyczący właśnie treści seksualnych, których nadawcami lub odbiorcami mogą być dzieci - „Ryzykowne zachowania dzieci w sieci – sexting”:

 

 

Źródło danych: gov.pl